poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Rozdział I
Sala sądowa, w ławie oskarżonych siedzi dwoje nastolatków. Reszta szajki dostała już swoje wyroki, każdy z powodu iż byli pełnoletni odsiedzi kilka lat w pierdlu. Zostali tylko oni, co jakiś czas posyłający sobie wrogie spojrzenia. Nie dopuszczono ich do głosu. Wszyscy dobrze wiedzieli że poniosą karę. Zapytano ich tylko pod koniec rozprawy, lecz to była tylko formalność.
- Czy ty Kimberly Crawford przyznajesz się do zarzucanego ci czynu?
- Kim nie Kimberly!!! Tak przyznaję się. - odpowiedziała lekko wkurzona aczkolwiek pewna tego co mówi.
- Dobrze. A więc...czy ty Jacku Brewerze również się przyznajesz?
- Yup - odpowiedział na totalnym luzie przeciągając się na krześle.
- Wyrok ogłosimy po przerwie- oznajmiła z lekka już zirytowana sędzia wychodząc.
'Kim~~~~~~
Kiedy sedzia wyszła poczułam na sobie czyjś wzrok. Spojrzałam w prawo...no tak mogłam sie tego spodziewać...
- Co się tak na mnie gapisz Jackie?!- zapytałam z pogardą
- Po prostu mam nadzieję, że wyląduje gdzie indziej niż ty.- skwitował złośliwie się uśmiechając.
- Uwierz mam takie same marzenie
- Awww znaleźliśmy coś co nas łączy. - powiedział z tym swoim zabójczym uśmiechem...fuck!!!co ja pieprzę!?!? raczej głupawym, obrzydliwym, krzywym uśmiechem starego zboczeńca... Taaa o wiele lepiej xD
Naszą ,,słodziuchną" pogawędkę przerwał nam niestety strażnik ogłaszający nadejście sędzi. Zapowiadał ją co najmniej jak jakąś królową czy coś. W jednym momencie wyobraziłam sobie tą starą grubą kobietę, w wysokiej peruce zasiadającą na tronie ;D. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam sie chichrać...
'Jack~~~~~~
Usłyszałem dziwny dźwięk, odrazu zwróciłem się w stronę Crawford. Chichrała się jak jakaś popierdolona. Seriously!?!? Właśnie kiedy wchodzi ta stara jędza!! Lekko dźgnąłem ją w bok ale zapomniałem, że mała ma łaskotki i tylko jeszcze głośniej parsknęła śmiechem. Strażnicy spojrzeli na nas z mordem w oczach, szczerze mówiąc ja też nie potrafiłem już z nią wytrzymać... Kiedy znowu zaczęła chichotać spróbowałem zasłonić jej usta dłonią. Nie mam pojęcia jak ona to robi ale mimo braku powietrza nadal nie przestawała!!! W końcu nie wytrzymałem i mimo iż wszyscy na sali gapili się na tą wariatkę, gwałtownie wpiłem sie w jej usta... Jak na zawołanie przestała.
- Nareszcie!!! - wykrzyknąłem szczęśliwy na całą salę gdy oderwałem się od Kim.
Była chyba w niemałym szoku bo zareagowała dopiero po jakiejś minucie.
'Kim~~~~~~
Eeee...on...czy on właśnie mnie pocałował!?!? Zmieniłam zdanie, tera będę się modlić żeby pójść do tego samego ośrodka xD ale nie myślcie sobie, tylko po to by skopać mu za to te jego cholerne cztery litery!!!
- Czy cb do końca popierdoliło!!!Myślisz że miałam ochotę mój pierwszy pocałunek dzielić z tobą!?!
- K...kim...j...ja nie wiedziałem...przepraszam...- odpowiedział ze szczerym smutkiem w głosie.
To była prawda. Nie całowałam sie nigdy, bo zawsze czekałam na tego jedynego... Wkurwił mnie na maxa ja tu wyrzekam sie tego przez 16 lat a ten mi tu wyskakuje z takim czymś!!!
- Dobra...nie ważne.- powiedziałam ścierając łzy z twarzy. Nie mniej nie smutku ale złości. Uff na szczęście się nie rozmazałam.
-Jeżeli już zakończyliście te bezsensowne spory może wysłuchacie waszego wyroku?!- wysyczała przez zęby,,królowa"
Nie-e...-powiedzieliśmy z Jackiem jednocześnie. Wszyscy dziwnie się ma nas spojrzeli. Zresztą my na siebie też, nie wiedzieliśmy, że potrafimy się tak zsynchronizować...
-A więc oboje zostajecie skazani na karę pozbawienia wolności, odbywać ją bedziecie w zakładzie poprawczym Seaford Crime High School gdzie kontynuujecie naukę. Pozostaniecie tam do ukończenia 21 roku życia. Dziękuję, zamykam rozprawę.
Strażnicy zakuli nas w kajdanki i wyprowadzili ku nowemu rozdziałowi w naszym życiu.
*******************************************************************************************
Bożeee...to jest okropne!!! Dobra mam nadzieję, że kolejne będą lepsze :/ A i napiszcie czy takie tempo akcji odpowiada ;) BLAGAM O CHOCIAŻ JEDEN KOMENTARZ!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPięć lat??? O ile zaczaiłam ;)
UsuńRozdział świetny ! Odpadłam przy niektórych momentach ! Kiedy Kim się tak chichrała sama miałam ochotę zacząć ;D
Jack przestraszony ? A ta akcja - Mega !